Anka Leśniak

prace         cv        teksty        kontakt

2026    2025    2024    2023    2022    2021    2020    2019    2018    2017    2016    2015    2014    2013    2012    2011    2010    2009    2008    2007    2006    2004

PRACE 2018

Marsz Głodowy Kobiet / Women Food Riots

instalacja, performance - pre-event wydarzenia

Gniew Kobiet
Rocznica Marszu Głodowego Kobiet w Łodzi w 1981 roku
organizatorki: Łódzki Szlak Kobiet
Plac Wolności, Łódź


Marsz głodowy kobiet w Łodzi z 1981 roku był najliczniejszym, a także jak wynika z archiwalnych zdjęć, najbardziej poruszającym protestem z serii podobnych wydarzeń w kraju, gdyż szły w nim głównie matki, często z małymi dziećmi. Wyszły na ulice zdesperowane trudnościami z w zdobyciu pożywienia. Stanie w długich kolejkach po żywność zajmowało im każdą chwilę wolną od pracy na etacie. Dziś niewiele osób pamięta o tym wydarzeniu, podobnie jak o kobietach – świadkiniach historii, które brały w nim udział.



foto: HaWa

Łódzki marsz głodowy kobiet wpisuje się w szereg podobnych protestów, które miały miejsce w przeszłości i dzieją się również dziś. Tak zwane Food Riots (zamieszki wywołane brakami żywności) mają jedną wspólną cechę. Bardzo często kobiety były i są ich inicjatorkami oraz stanowiły i stanowią większość protestujących. Marsz kobiet na Wersal w przeddzień rewolucji francuskiej (1789), marsz kobiet w Petersburgu – iskra zapalna do wybuchu rewolucji lutowej (1917), protesty i zamieszki wywołane przez kobiety w 1863 roku czasie wojny secesyjnej w Stanach Zjednoczonych, marsz kobiet na pałac prezydencki w Chile w 1971 czy bardziej współczesne demonstracje kobiet w Egipcie w 2017 roku oraz protesty kobiet w Fukushimie w 2011 przeciw dystrybucji skażonej żywności.



foto: HaWa

Liczny udział kobiet akurat w tego typu protestach wiąże się z faktem, iż to głównie one odpowiedzialne są za organizowanie i przygotowanie pożywienia. A im bardziej tradycyjne społeczeństwo, tym bardziej oczywiste są zadania kobiety w tym względzie. Kiedy kobiety nie miały jeszcze praw wyborczych wyjście na ulicę stanowiło jedyną możliwą formę protestu, w którym ich głos był słyszalny. Wychodziły i wychodzą na ulicę gdy zagrożone są podstawy egzystencji ich rodzin, takie jak prawo do posiłku.



foto: HaWa

Protesty i zamieszki z powodu braku żywności wybuchały w różnych częściach świata, zarówno w różnych systemach politycznych i gospodarczych. Jednak zawsze były to rządy oparte na patriarchalnych wartościach, korupcji, reżimie lub wojnie. Kobiety jako grupa społeczna nie odgrywały roli decyzyjnej, lecz próbowały poradzić sobie z codziennością w ramach obowiązującyh realiów. Wyjście kobiet na ulicę wynika z desperacji, która ma potencjał rewolucyjny. W wielu przypadkach było zapowiedzią zmian społecznych. Jednocześnie protesty wywołane brakiem żywności pokazują, że przemysł spożywczy, w tym utowarowienie zwierząt wpisany jest w oparty na przemocy i hierarchii system patriarchalny. Przybiera on różne formy – od gospodarki rynkowej i korpowładzy po reżimy komunistyczne bądź religijne, a im bardziej dąży w stronę skrajności, tym większe ryzyko katastrofy. Tym większe ryzyko gniewu kobiet.

Na Placu Wolności w Łodzi ustawiłam wraz z aktywistkami z Łodzkiego Szlaku Kobiet 11 transparentów przypominających daty i miejsca, w których kobiety protestowały przeciw brakom żywności. W czasie prezentacji instalacji wykonałam performace, podczas którego chodząc z megafonem wokół Placu Wolności oraz ulicą Piotrkowską czytałam fragmenty artykułów o zamieszkach głodowych kobiet w różnych częściach świata, w tym o marszu łódzkich kobiet. Niewielkie kartki z tymi informacjami rozdawałam jak opłatki przechodniom. Kartki, które mi pozostały, ułożyłam na talerzach rozłożonych na Placu Wolności.

Zaprosiłam też do udziału w zdarzeniu inne łódzkie artystki, które jedna po drugiej, bądź symultanicznie działały wokół placu, np. układając się w pomnik siostrzeństwa z użyciem pozycji z Jogi (Izabela Maciejewska), symbolicznie myjąc dominujący na Placu Wolności pomnik Kościuszki (Ola Kozioł), rozdając ulotki przypominający strajk łódzkich włókniarek z lat 70., kiedy jednak z nich demostrując pogardę wobec fasadowej władzy, wykonała obsceniczny gest wobec premiera (Aurelia Mandziuk) czy stojąc ubrane na biało w białych maskach z białym transparentem, na którym białą farbą było napisane słowo „głód” (Ewa Zochowska i Natalia Kalisz).